Recenzja: Proroctwo Wygnanych Magów

3
Wysłany 11 września 2011 od aniusiaczek92 w Info

„Rzeczy są nigdzie, albo gdzieś”

Sarah Silverwood to brytyjska pisarka, której czytelnicy na całym świecie zawdzięczają powstanie niezwykłej książki, jaką niewątpliwie jest „Proroctwo Wygnanych Magów” – opowieść o równoległych światach i chłopcu, od którego zależy, jak będzie wyglądać przyszłość – świat czeka zniszczenie czy może jest jeszcze jakaś nadzieja?

Finemere Tingewick Smith ma szesnaście lat i wiedzie dość ciekawe życie, choć pełne tajemnic, a największą z nich jest on sam – skąd pochodzi, kim są jego rodzicie i czemu go porzucili. Fin od bardzo dawna czeka na tych kilka odpowiedzi i wydaje się, że nareszcie los się do niego uśmiechnął, ale czy za łut szczęścia można uznać morderstwo sędziego Browna, opiekuna chłopca, tuż po tym jak wyznał Finowi prawdę ? Od tego momentu życie Finemere nie będzie już takie, jak dawniej. Teraz przed chłopcem stoi wielkie wyzwanie – tylko czy jemu podoła ?

„Proroctwo Wygnanych Magów” to niezwykle wciągająca, ciekawa książka, pełna dynamiki i zwrotów akcji. Autorka zadbała już o to, by czytelnicy nie nudzili się nawet przez sekundę, jej dzieło to nieustająca przygoda, z mnóstwem intryg i tajemnic, które tylko czekają, aż ktoś je odkryje.

W powieści pani Silverwood nie mogło oczywiście zabraknąć interesujących opisów, humoru czy dramaturgii wydarzeń, co cechuje wszystkie genialne książki.

Sama fabuła książki jest odpowiednio wymarzona – powieść podzielona jest na dwie części, tj. wprowadzenie i dalszy ciąg historii, dzięki czemu wszystko jest przejrzyste i zrozumiałe od razu dla czytelnika. Przede wszystkim niezwykle cieszy fakt, że zakończenie książki jest doskonałe  – zaskakujące, intrygujące z dreszczykiem emocji.

Kolejną dobrą wiadomością, przynajmniej dla mnie, jest brak jakiegokolwiek wątku romansowego w „Proroctwie Wygnanych Magów” – jak zazwyczaj lubię romanse w książkach, to w tym akurat przypadku ‘wielka miłość’ wszystko by zepsuła, po prostu w tej nieustającej przygodzie nie ma miejsca na zbędne przerywniki, że tak to ujmę.

Bohaterowie Sary Silverwood są wielobarwni i dają się lubić – każdy może znaleźć sobie ulubionego bohatera, aczkolwiek będzie to naprawdę ciężki wybór. Na całe szczęście,  główna postać powieści – Fin – nie jest mdłą, bezkształtną masą, bo taki sposób (nie)ukazywania bohaterów jest w stanie zniszczyć nawet najbardziej ciekawą, niesamowitą historię – dlatego też można być wdzięcznym za to, że Silverwood jest dobrą pisarką i nie zniweczyła pomysłu na jaki wpadła.

Jedyne, co można zarzucić książce jest to, że mogło być jeszcze większe napięcie, ale ogólnie rzecz biorąc nie jest z tym bardzo źle. Muszę jeszcze przyznać, że Sarah Silverwood zawiodła trochę moje oczekiwania – po tytule myślałam, że akcja głównie będzie dziać się wokół magów,  ale niestety tak się nie stało, bo jest tak naprawdę jeden fragment poświęcony temu tematowi.

Narracja powieści jest trzecioosobowa, z różnych perspektyw, a język mimo swej prostoty jest bardzo przystępny i w pełni zadawala czytającego. Okładka ma w sobie coś tajemniczego i intrygującego, mimo braku wyszukanych dekoracji. Nie mogę nie pochwalić samego wykonania książki – czcionki, ale przede wszystkim na wyrazy wdzięczności zasługują wyjaśnienia różnych terminów, przez co czytelnik może sobie lepiej wyobrazić dane miejsce i dowiedzieć się wielu ciekawostek.

Nie pozostaje mi nic innego, jak teraz polecić tę książkę innym molom książkowym, a szczególnie fanom fantastyki czy osobom lubiącym tajemnicze klimaty. Myślę, że „Proroctwo Wygnanych Magów” zadowoli również tych bardziej wymagających czytelników, bo to nie jest  taka lekka, niewymagająca historia dla nastolatków, jest to także dzieło mówiące o poświęceniu i konsekwencjach różnych wyborów.

Ocena: 9/10

**** aniusiaczek92 by aniusiaczek92 dla PB


O autorze

aniusiaczek92


3 Comments


  1.  
    zooma96

    Zastanawiam się porządnie nad tą książką, gdyż mam szansę kupić ją po bardzo atrakcyjnej cenie. Recenzja bardzo zachęciła mnie do tej książki. Wielki plus tej powieści to to, że brak tu wątku miłosnego. Raczej skuszę się na „Proroctwo Wygnanych Magów”, ale na wszelki wypadek jeszcze się zastanowię.




    •  

      Przyznam, że ja jak zobaczyłam ceny tej książki w internecie to mnie ścięło z nóg, ponieważ kupiłam ją po małym rabacie w mojej ulubionej księgarni. Jeśli ktoś lubi fantastykę to polecam bardzo. Wciąga jeszcze bardziej, aniżeli Harry Potter czy Władca pierścieni. A na końcu masz niedosyt, że już się skończyła, więc jeśli jeszcze się zastanawiacie to przestańcie i idźcie do najbliższej księgarni, w której jest dostępna.




  2.  
    aishiteru

    A ja całkowicie zapomniałam o tym tytule, zresztą nie pierwszy raz trafiam tutaj na recenzję książki, którą chciałam przeczytać, a która całkowicie wyparowała mi z głowy. :P
    Recenzja bardzo pozytywna, ale te, które przeczytałam gdzieś indziej nie opisywały książki jako tak dobrą. Nie wiem sama co myśleć, ale i tak przeczytam.





Dodaj komentarz